Zgniłki i nadgniłki
Owoce po zdjęciu z drzewa żyją jeszcze przez pewien czas, przechodzą przez stadium klimakteryki i wkraczają w ostatni okres, okres starzenia się - senescencji, kończącej się zamieraniem wszystkich komórek. Niewielka jednak część owoców dochodzi w ten sposób do końca swego żywota. Większość ginie śmiercią gwałtowną, zostając po prostu zjedzona przez człowieka. Gdyby jednak śmierć spowodowaną przez nasz apetyt wykluczyć, lo i tak tylko niewielki procent owoców zginąłby śmiercią naturalną. Unikając naszych zębów owoce padłyby ofiarą saprofitycznych i pasożytniczych grzybów lub chorób fizjologicznych.
Na ataki grzybów narażone są specjalnie najdelikatniejsze spośród owoców jagodowych - maliny i truskawki. Nie mają one tak twardej i zabezpieczającej ich przed atakami skórki, jaką natura obdarzyła jabłka, gruszki czy nawet śliwki węgierki. Nie trzeba żadnych złośliwych pasożytów. Zwyczajne grzyby saprofityczne, takie jak np. pleśnie, czerpiące substancje organiczne z podłoża, na którym żyją, przede wszystkim z martwych szczątków roślin i zwierząt, potrafią opanować świeże, dojrzałe maliny i truskawki i w ciągu zaledwie kilkunastu godzin doprowadzić do ich zgnicia. Pleśnie opanowują często truskawki i maliny jeszcze na plantacji, nie zerwane z roślin. Czasami owoce gniją na miejscu, częściej jednak tam ulegają zakażeniu, a gniją w czasie transportu, w przechowalni' czy sklepie, wystawione na sprzedaż. klamki | Kasyno |
|